Pikmatic
Wszystkie wpisy
Reselling

Jak obliczyć marżę na Vinted i naprawdę zarabiać

7 min czytania·29 lipca 2025

Które koszty wchodzą do rachunku, ile naprawdę zostaje z rzeczy kupionej za 20 złotych i sprzedanej za 100, i kiedy pomaga zasada mnożnika trzy.

Prawie każdy liczy tak: cena sprzedaży minus cena zakupu i koniec. Rzecz kupiona za 20 złotych i sprzedana za 100 wygląda na 80 złotych zarobku. Dolicz 3 zł opakowania i kwadrans pracy po 30 zł za godzinę, a zostaje 69,50 zł. Przy zakupie za 8 złotych i sprzedaży za 20 zostaje 1,50 zł, za dokładnie ten sam kwadrans.

To ta różnica, a nie obrót, rozstrzyga, czy odsprzedaż stanie się drugim źródłem dochodu, czy kosztownym hobby z zapchaną piwnicą. Kto nie liczy godzin, przez wiele miesięcy nie zauważa, że stawka za godzinę wychodzi niżej niż przy niemal każdym innym zajęciu, bo saldo w międzyczasie rośnie: rośnie tylko wolniej niż liczba godzin. A ponieważ koszty na sztukę zostają mniej więcej takie same, niezależnie od tego, jak tanio udało się kupić, ten błąd najmocniej uderza w tani towar.

Policzenie marży zajmuje pół minuty, gdy wiadomo, jakie pozycje do niej wchodzą. Niżej: co ten rachunek obejmuje, cztery pozycje, wzór używany jeszcze przy stoisku, dwa przykłady doliczone do końca i miejsce, w którym zasada mnożnika trzy pomaga, a w którym już nie.

69,50 zł

tyle zostaje z rzeczy kupionej za 20 zł i sprzedanej za 100, po 3 zł opakowania i kwadransie pracy liczonym po 30 zł za godzinę

Przykład rachunkowy na założeniach z tego tekstu, a nie średnia zmierzona wśród sprzedających. Podstaw własne liczby, a kwota się przesunie.

Co ten rachunek obejmuje, a czego nie

Od ceny sprzedaży odchodzą: cena zakupu, opakowanie i twój czas wyceniony stawką godzinową. Zostaje kwota po tych pozycjach, które wpiszesz. To nie jest zysk netto ani wynik podatkowy: dojazd po towar, droga do punktu nadania, miejsce, w którym rzeczy leżą, i sztuki, które nigdy nie znajdą kupca, w środku nie siedzą. Te doliczasz osobno, a niżej opisane jest jak.

Warto też nie mylić dwóch liczb. Marża to kwota podzielona przez cenę sprzedaży, a nie narzut na zakup: 69,50 zł przy sprzedaży za 100 zł to prawie 70 procent marży, podczas gdy cena sprzedaży jest pięciokrotnością ceny zakupu. Same założenia, czyli kwadrans pracy, z czego około 3 minuty na wystawienie, 3 zł opakowania i 30 zł za godzinę, są wartościami roboczymi do podmiany na własne.

Cztery pozycje, które wchodzą do rachunku

Jednej pozycji świadomie tu nie ma: prowizji Vinted. Przy sprzedaży prywatnej, zgodnie z obecnymi warunkami, platforma nie pobiera od sprzedającego prowizji, a Ochronę Kupującego i wysyłkę płaci kupujący, ponad twoją ceną. Warunki bywają zmieniane, więc aktualne kwoty warto sprawdzić w centrum pomocy Vinted. Cztery pozycje niżej stoją już po twojej stronie.

1. Koszt zakupu, a nie sama cena z metki

Oczywiste, a rzadko liczone do końca. Trzydzieści kilometrów na targ i dwieście złotych wydane na miejscu kosztuje w rzeczywistości więcej: dochodzi paliwo i kilka godzin. Żeby wiedzieć, ile naprawdę kosztuje rzecz, zanim zapadnie decyzja o jej wzięciu, doliczaj ten wyjazd i rozkładaj go na to, co udało się tego dnia znaleźć. Na dwudziestu sztukach da się to unieść, na trzech znaleziskach ten wyjazd przewraca rachunek do góry nogami.

2. Opakowanie i to, co wysyłka kosztuje ciebie

Koperta, karton, taśma i wypełnienie to z grubsza od 2 do 5 złotych na paczkę, zależnie od formatu i od tego, skąd bierzesz materiał; w rachunku niżej stoją 3 zł, czyli środek tego przedziału. Przy rzeczy za 100 zł to znika, przy rzeczy za 20 zł to już siódma część ceny. Droga do punktu nadania w środku nie siedzi: żeby ją uwzględnić, doliczaj ją do opakowania albo do minut. Jedyny sposób, żeby ją naprawdę ścisnąć, to zbieranie paczek, pięć naraz zamiast pięciu osobnych wyjść.

3. Twój czas

Pozycja, której najczęściej brakuje. W tym rachunku stoi kwadrans na przedmiot, od pudła z towarem po punkt nadania: przygotowanie i zdjęcia, wystawienie, odpowiedzi na wiadomości i propozycje ceny, pakowanie, wyjście z paczką. Około 3 minut z tego idzie na samo wystawienie, czyli tytuł, opis, kategorię i cechy; po 30 zł za godzinę to jakieś 1,50 zł na przedmiot. Kto pracuje szybciej albo wolniej, przesuwa cały rachunek.

Postaw obok stawkę godzinową. W tym tekście stoi 30 zł za godzinę: wartość robocza dobrana po to, żeby liczby dało się prześledzić, a nie odczyt z ustawy ani z cennika. Podstaw własną. Przy tej stawce kwadrans kosztuje 7,50 zł na sztukę. Jakakolwiek liczba tam trafi, zostawienie rubryki pustej jest wyborem najdroższym: pracujesz wtedy dla siebie na warunkach, jakich nikt inny nie miałby prawa ci postawić.

4. Podatek, jeśli akurat cię dotyczy

Opróżnianie własnej szafy to co innego niż regularne kupowanie po to, żeby odsprzedać z zyskiem. Które przepisy podatkowe obejmują twoją sprzedaż, zależy od skali i od tego, jak ta działalność zostanie zakwalifikowana; w rachunku wyżej nie ma na to osobnej pozycji, bo żadna pojedyncza liczba nie pasowałaby do wszystkich. Ten akapit ma charakter orientacyjny.

Dwa pytania, nie jedno

Trzymaj osobno to, co zostaje ze sprzedaży, i to, co się z tym dzieje podatkowo. Ta strona odpowiada na pierwsze pytanie. Od kiedy sprzedawanie przestaje być okazjonalne i co się w tym momencie zmienia, opisuje tekst o tym, kiedy odsprzedaż staje się działalnością. Ten akapit nie zastępuje porady prawnej ani podatkowej.

Jak policzyć marżę, zanim zapłacisz

Kolejność jest wszystkim: ten rachunek robisz z rzeczą w ręku, a nie później, w domu. Cztery linijki, jeden wynik:

  • Realistyczna cena sprzedaży: poszukaj w katalogu porównywalnych rzeczy i patrz na te, które są już sprzedane
  • minus opakowanie, w tym rachunku 3 zł
  • minus twój czas, tu kwadrans po 30 zł za godzinę, czyli 7,50 zł
  • równa się temu, co zostaje na zakup i na twój zarobek

Odwróć ostatnią linijkę, a wychodzi jedyna granica, która liczy się przy stoisku: maksymalna cena zakupu = realistyczna cena sprzedaży minus opakowanie minus koszt czasu minus zarobek, który chcesz sobie zostawić. Chcesz zostawić 20 zł na rzeczy schodzącej za 60 zł? Twój sufit to 60 minus 3 minus 7,50 minus 20, czyli 29,50 zł. Zapłacić więcej wolno, tylko wiadomo od razu, ile to kosztuje.

Czego unikać

Marża = 100 zł sprzedaży minus 20 zł zakupu = 80 zł

Czego używać

Przy tych założeniach po opakowaniu i czasie zostaje 69,50 zł

Dwa przykłady doliczone do końca

Oba na tych samych założeniach: 3 zł opakowania i kwadrans pracy po 30 zł za godzinę, czyli 7,50 zł kosztu czasu. Podstaw inne liczby, a wyniki przesuną się razem z nimi.

Kupione za 8 zł, sprzedane za 20

  • Cena sprzedaży: 20,00 zł
  • Zakup: minus 8,00 zł
  • Opakowanie: minus 3,00 zł
  • Szacowany koszt czasu, 15 min po 30 zł za godzinę: minus 7,50 zł
  • Po wpisanych kosztach zostaje 1,50 zł, czyli niecałe 8 procent ceny sprzedaży

Kupione za 20 zł, sprzedane za 100

  • Cena sprzedaży: 100,00 zł
  • Zakup: minus 20,00 zł
  • Opakowanie: minus 3,00 zł
  • Szacowany koszt czasu, 15 min po 30 zł za godzinę: minus 7,50 zł
  • Po wpisanych kosztach zostaje 69,50 zł, czyli niecałe 70 procent ceny sprzedaży

Ten sam kwadrans pracy, na końcu ponad czterdzieści razy więcej. Różni je nie wysiłek, tylko stosunek tego, co płacisz, do tego, co dostajesz, i właśnie na niego patrzysz, kupując.

Zasada mnożnika trzy: sito przy zakupie, nie prawo

Reguła kciuka z naszego poradnika o starcie w resellingu mówi, że cena sprzedaży powinna być co najmniej trzykrotnością ceny zakupu. To nie jest prawo ekonomii ani gwarancja zysku. To szybkie sito przy stoisku, dla tanich rzeczy, przy których koszty stałe na sztukę, czyli twój czas i twoje opakowanie, ważą najwięcej.

Sprawdź ją na takiej rzeczy, przy założeniach z góry. Dziesięć złotych zakupu i trzydzieści sprzedaży zostawia 9,50 zł; przy mnożniku dwa, czyli dziesięć zakupu i dwadzieścia sprzedaży, wychodzi minus 50 groszy, czyli strata. Zasada nie mówi, że przy mnożniku trzy koszty są dokładnie pokryte, bo gdzie leży ta granica, zależy od twojej stawki, twojego opakowania i twojej ceny. Mówi tylko tyle, że niski mnożnik przy tanim towarze rzadko zostawia dość, żeby praca się opłaciła.

Pewniejsze niż cena sprzedaży dzielona przez trzy

Weź sufit z poprzedniego akapitu: cena sprzedaży minus opakowanie minus koszt czasu minus zarobek, który chcesz. Liczy twoimi liczbami zamiast stałym mnożnikiem i działa również tam, gdzie mnożnik trzy robi się za ostry. Kurtka kupiona za 250 zł i odsprzedana za 750 trafia się rzadko, i nie musi się trafiać: kwota pod kreską jest i tak duża. Mniej więcej od 200 zł zakupu licz więc w złotówkach, a nie w mnożnikach.

Jak zostawiać sobie więcej bez zmiany niszy

  • Skrócić czas na sztukę: zautomatyzować krok wystawiania i pracować blokami
  • Kupować partiami: negocjować cenę całości zamiast sztuka po sztuce
  • Wejść półkę wyżej: przy tym samym czasie jedna rzecz za 100 zł daje więcej niż pięć po 20, bo koszty na sztukę liczą się tylko raz
  • Robić lepsze zdjęcia: nie kosztują nic ponadto, a potrafią podnieść cenę, którą kupujący akceptują
  • Skrócić czas do sprzedaży: rzecz na półce to pieniądz, który stoi i nic nie przynosi

Pierwszy punkt jest najbardziej niedoceniany, bo dotyka każdej sztuki z osobna. Nie podnosi ceny sprzedaży i niczego nie sprzedaje szybciej; zabiera część tych 1,50 zł czasu wystawiania, a ta część jest dokładnie tak duża, jak liczba realnie zaoszczędzonych minut. Gdzie ten czas wycieka i jak go odzyskać, opisuje poradnik o zarządzaniu dużą szafą na Vinted. Drugi i trzeci wiszą na zakupie: najbardziej opłacalne kategorie i skąd brać ubrania do odsprzedaży rozstrzygają proporcję, zanim rachunek w ogóle się zacznie.

Pułapka ilości

Sprzedaż wielu tanich rzeczy daje poczucie sukcesu, bo suma wpływów rośnie. Przy założeniach z góry rachunek pokazuje co innego: dwadzieścia sztuk po 69,50 zł daje 1390 zł, sto sztuk po 1,50 zł daje 150 zł, i to przy pięciokrotnie większej pracy i pięciokrotnie większej liczbie paczek do zaniesienia.

Zautomatyzuj swoją szafę na Vinted

Pikmatic analizuje Twoje zdjęcia, pisze opisy i automatycznie wystawia Twoje przedmioty.

Załóż konto →

Najczęstsze pytania

Czy do marży trzeba naprawdę wliczać własny czas?

Tak, od chwili gdy przestaje to być porządkowanie szafy. Bez stawki godzinowej wieczoru spędzonego przy stole nie da się z niczym porównać, a właśnie to porównanie rozstrzyga, czy za rok nadal będziesz to robić. W tym tekście stoi 30 zł za godzinę: to wartość robocza do podmiany na własną, a nie odczyt z żadnego przepisu ani cennika. Pusta rubryka jest wyborem najdroższym, bo czas znika wtedy z rachunku, choć z życia nie znika.

Czy Vinted pobiera prowizję od ceny sprzedaży?

Przy sprzedaży prywatnej, zgodnie z obecnymi warunkami, sprzedający prowizji nie płaci: kwota wpisana w ogłoszeniu to kwota, która trafia do ciebie. Ochronę Kupującego i wysyłkę opłaca kupujący, ponad twoją ceną. Warunki bywają zmieniane, więc aktualne stawki sprawdzaj w centrum pomocy Vinted. Dla twojego rachunku to wygodne, ma jednak drugą stronę: suma, którą widzi kupujący, jest wyższa od twojej ceny, a przy tanich rzeczach ta różnica kosztuje kliknięcia.

Skąd wiedzieć, za ile dana rzecz naprawdę schodzi?

Poszukaj w katalogu dokładnie tej rzeczy, z marką, modelem i stanem, i patrz na te, które są już sprzedane. Ogłoszenia wciąż aktywne mówią tylko tyle, ile inni sprzedający mają nadzieję dostać. Jeśli sprzedanych odpowiedników prawie nie ma, to też jest informacja: popyt jest cienki, a czas leżakowania wchodzi do rachunku.

Czy automatyzacja podnosi marżę?

Obniża jedną pozycję rachunku, czyli czas wystawiania. Przy założeniach z tego tekstu, około 3 minut na przedmiot i 30 zł za godzinę, ta pozycja to jakieś 1,50 zł na przedmiot. Zostaje z niej dokładnie tyle, ile minut faktycznie ubywa, i ani grosza więcej. Cena zakupu, cena sprzedaży ani liczba transakcji się nie ruszają.